Antyrama to bardzo dobre
rozwiązanie kiedy właśnie skończyliśmy jakieś wyjątkowo ważne
dla nas szkolenie i certyfikat szkoleniowy chcemy powiesić
na ścianie w naszym biurze. W antyramy możemy oprawiać każdy
z naszych certyfikatów czy świadectw, a wtedy będzie to dobrze
działało na naszą podświadomość kiedy wszystkie świadectwa zawisną
na ścianie. Także klienci będą spoglądali na nasze osiągnięcia
z podziwem i myśleli, że jesteśmy osobami godnymi zaufania.
A przecież o to nam chodzi. Antyramy są dobre, ponieważ przez
to że są bardzo oszczędne w formie nie odciągają wzroku od tego
co najważniejsze - zawartości. Kiedy nie chcemy chwalić się
swoimi osiągnięciami antyrama może posłużyć nam jako rama na
plakat czy plakaty, jeśli mamy fantazję powiesić ich kilka w
miejscu, w którym pracujemy. Plakaty
w miejscy pracy powinny być dyskretne i nie mogą rzucać się
w oczy. Plakat, który rzuca się w oczy jest męczący i odrywa
nas od tego co najważniejsze - pracy. Nawet nasz szef nie spojrzy
przychylnym okiem na nasze plakaty jeśli będą odrywały nas od
pracy. Pamiętajmy także, żeby plakat, który zawiesimy w naszym
biurze kojarzył nam się z czymś twórczym i przyjemnym dla nas.
Wtedy plakat i antyrama będzie idealnym dopełnieniem wyposażenia
naszego biura.
W ostatnich latach wprowadzono w szkołach zajęcia artystyczne,
na których uczniowie w ramach rozwoju swoich talentów, wykonują
między innymi plakaty dotyczące zainteresowań. Jest to bardzo
interesujące, gdyż każdy plakat jest unikalny, charakterystyczny
dla danej osoby. Część uczniów twierdzi, że tylko patrząc na
plakat potrafi rozpoznać jego autora. Tego typu zajęcia zostały
przyjęte przez młodzież z wielką dozą entuzjazmu, gdyż pozwalają
im wyrazić siebie, nie tylko w formie plakatu, ale również wielu
innych. Na tych zajęciach można rozwijać się nie tylko plastycznie,
ale również manualnie wykonując różnego rodzaju ozdoby czy też
rzeczy, których zrobienie na normalnych szkolnych zajęciach
nie byłoby możliwe. Jednym z ostatnich prac wykonanych w gimnazjum,
było oprawienie plakatów w antyramy własnej roboty. Każda z
antyram miała być nie tylko zrobiona własnoręcznie, ale również
pasować stylistycznie do plakatu. W ten sposób tworzą całość
jednocześnie przedstawiając osobowość i zainteresowania autora.
Po oprawieniu plakatów w antyramy zrobiono wystawę prac na korytarzu
szkolnym tak, aby prace mogli podziwiać wszyscy uczniowie. Oryginalność
i pomysłowość plakatów przyciągnęła tłumy. Postanowiono zrobić
aukcję a zgromadzone fundusze przeznaczyć na zakup pomocy plastycznych.
Część plakatów przekazano też do oddziału dziecięcego w miejskim
szpitalu, gdzie kolorowe i optymistyczne antyramy przyciągają
wzrok dzieci i pomagają myśleć pozytywnie. Plakat potrafi wywołać
uśmiech.
Kupiliśmy w końcu plakaty pasujące idealnie do naszego wnętrza.
Są ładne, przedstawiają nasze ukochane góry, długo na nie "polowaliśmy"
w sklepach internetowych, w końcu udało nam się kupić je! Nasze
ściany długo na to czekały. Każda z nich dostanie teraz jeden
plakat, który w połączeniu zresztą plakatów będą tworzyły jedną
całość - cztery pory roku, jeden plakat na zimę, jeden plakat
na wiosnę i tak dalej. Będzie pięknie! Ale, ale... nie przemyśleliśmy
opcji powieszenia ich na ścianie. A myśleliśmy, że wszystko
jest już gotowe. Plakaty muszą mieć swoje ramy, bo wyglądają
wtedy bardziej elegancko, a także, z zupełnie prozaicznego powodu,
nie kurzą się i nie niszczą. Jeśli plakaty mają być powieszone
w pomieszczeniu o dużej wilgotności, na pewno warto by oprócz
ramy miały jeszcze kawałek szkła, które je przykryje. Najlepszym
wyborem będą antyramy.
Dlaczego? Antyrama nie stłumi widoku z plakatu, a przez to,
że dość ściśle przylega swoją szybą do powierzchni plakatu będzie
je dobrze chroniła. Plakaty w antyramach nie ulegają zniekształceniu,
nie fałdują się i zachowują swój kształt na długie lata. Antyrama
jest także bardzo prosta w utrzymaniu czystości - wystarczy
tylko zwykły płyn do szyb i kawałek ręcznika. Po takim zabiegu
nasze plakaty będą jak nowe.